Wycena instrumentów nienotowanych na rynku regulowanym

Cykl: Wycena funduszy inwestycyjnych

W poprzednim artykule w cyklu Wycena funduszy inwestycyjnych mówiliśmy o tym, że księgowy funduszy musi przyporządkować każdemu instrumentowi finansowemu nabytemu przez zarządzających właściwą cenę, która odzwierciedla jego wartość godziwą. Ale jaka powinna być ta cena, jeżeli dany składnik lokat nie jest notowany na rynku regulowanym?

Wycena instrumentów finansowych, dla których nie możemy zobaczyć po jakich cenach potencjalni nabywcy i sprzedawcy zawierają na nim transakcje, nie jest łatwą sprawą. Zaprezentuję to na kilku przykładach.

 

Spółka X S.A. wyemitowała akcje, które nie będą przez jakiś czas notowane na giełdzie papierów wartościowych. Zarządzający naszego funduszu przyjęli ofertę nabycia, opłacili zapis i w końcu akcje zostały funduszowi przydzielone, czyli zapisane na jego rachunku papierów wartościowych. Jak je wycenić? Jeśli emitent posiada inną serię akcji, która jest już notowana na giełdzie, wyceniamy nowe akcję po cenie właśnie tej istniejącej wcześniej serii pod warunkiem, że obie serie nie różnią się istotnie w prawach przysługujących ich posiadaczom. Jeśli nie ma innych serii akcji spółki X S.A. możemy naszym nowym akcjom przyporządkować cenę z zapisu aż do czasu rozpoczęcia notowania.

 

Przedsiębiorstwo Y zamierza sfinansować nową inwestycję i potrzebuje dodatkowego kapitału na ten cel. Wyemitowało więc obligacje, ale na razie lub też w ogóle nie będzie ich wprowadzała na rynek regulowany. Przepisy nakazują, aby taki papier wartościowy wyceniać w skorygowanej cenie nabycia przy pomocy efektywnej stopy procentowej. Metoda ta polega na oszacowaniu bieżącej wartości instrumentu finansowego w oparciu o przyszłe przepływy pieniężne z nim związane, czyli wypłatę nominału obligacji oraz należnych nam odsetek. Wyceniający taki instrument finansowy bazuje więc na zawartych w prospekcie emisyjnym paramentach.

 

Z wyceną dłużnych papierów wartościowych za pomocą efektywnej stopy procentowej mamy do czynienia również wówczas, kiedy instrument finansowy jest notowany na rynku regulowanym. Dzieje się tak, kiedy w poprzednim miesiącu zawarto na nim zbyt mało transakcji, aby jakikolwiek rynek został wybrany jako rynek aktywny (i główny). Wtedy w pierwszym dniu wyceny nowego miesiąca jako nowo ustaloną skorygowaną cenę nabycia przyjmujemy wartość obligacji w ostatnim dniu poprzedniego miesiąca (wraz z odsetkami) i dyskontujemy jej wartość aż do dnia wykupu.

 

Taką metodę wyceny stosujemy także w przypadku transakcji z przyrzeczeniem odkupu (odsprzedaży) zawartych na rynku międzybankowym.

 

Przy stosowaniu powyższych metod wyceny instrumentów finansowych bardzo istotną sprawą jest bieżący monitoring sytuacji finansowej emitenta. W przypadku jej pogorszenia, a zwłaszcza problemów ze spłatą wierzycieli, należy zastosować tzw. odpis aktualizujący wartość instrumentu. Polega on na obniżeniu przyszłych wartości wypłaconego kapitału lub odsetek o taki procent, jaki szacujemy jako niemożliwy do spłaty obligatariuszom.

 

Fundusz może posiadać także jednostki uczestnictwa lub certyfikaty inwestycyjne innych funduszy. W przypadku kiedy certyfikaty inwestycyjne nie są notowane na rynku oraz w przypadku wszystkich jednostek uczestnictwa na rynku polskim (które z zasady nie podlegają wprowadzeniu do obrotu), ich cenę pozyskujemy z informacji udostępnianych przez Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych na temat ich wyceny.

 

Zarządzający może również zawierać w imieniu funduszu umowy poza rynkiem regulowanym, których wpływ na majątek funduszu powinniśmy odzwierciedlić w księgach rachunkowych. Typowym przykładem jest tu forward walutowy. Niektóre fundusze inwestycyjne posiadają w składzie swoich portfeli inwestycyjnych akcje lub inne instrumenty wyceniane w dolarze amerykańskim. Są one warte odpowiednio więcej, gdy kurs dolara do złotego rośnie, a ich wartość spada kiedy złoty umacnia się.

 

Zarządzającemu zależy na zarabianiu na zmianie ceny akcji lub innych instrumentów finansowych utrzymywanych na portfelu inwestycyjnym i nie chce narażać funduszu na ryzyko zmiany kursu waluty. Zawiera więc z bankiem kontrakt forward na sprzedaż dolara o wartości utrzymywanych na portfelu funduszu akcji. Termin zakończenia kontraktu przypada na przykład za miesiąc.

 

Wartość takiego kontraktu zmienia się codziennie wraz ze zmianą kursu dolara do złotego. Kontrakt na sprzedaż dolara jest więcej warty, gdy kurs dolara do złotego się obniża, a gdy kurs złotego się osłabia wycena takiego kontraktu spada. Dzięki takiej transakcji różnice kursowe wynikające ze zmiany kursu dolara do złotego wynikające z posiadania akcji dolarowych w portfelu inwestycyjnym funduszu równoważą się z wynikiem osiągniętym na walutowym kontrakcie forward.

 

W praktyce wyceny kontraktu forward dokonujemy przy pomocy modelu zdyskontowanych przepływów pieniężnych z wykorzystaniem czynników dyskontowych pobieranych z ogólnodostępnych serwisów informacyjnych lub stóp procentowych pary walutowej kontraktu. Wycenie walutowych kontraktów forward poświęcimy wkrótce oddzielny artykuł.

 

Innym przykładem instrumentu pochodnego nienotowanego na rynku regulowanym jest opcja. Do jej wyceny najczęściej stosujemy model Blacka-Scholesa, w którym cena opcji zależy od zmienności ceny akcji oraz od czasu pozostałego do wygaśnięcia kontraktu.

 

Fundusze inwestycyjne zamknięte mogą nabywać jeszcze w inne aktywa, których wycena jest wykonywana przez specjalistyczne jednostki, np. udziały w spółkach z o. o., wierzytelności (wycena na podstawie danych od serwisera, czyli podmiotu zarządzającego wierzytelnościami) czy nieruchomości (operat szacunkowy).

 

Przepisy Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 24 grudnia 2007 roku w sprawie szczególnych zasad rachunkowości funduszy inwestycyjnych nie są precyzyjne jeśli chodzi o kryteria zakwalifikowania danego rynku jako aktywnego. Polityka rachunkowości może w zasadzie narzucać dowolne zasady zakwalifikowania danego składnika lokat jako notowanego lub nienotowanego. Jeżeli obrót na rynkach jest zbyt niski, w przypadku dłużnych papierów wartościowych, przechodzimy na wycenę efektywną stopą procentową.

 

Ministerstwo Finansów stoi obecnie na stanowisku, że trzeba tak zmienić zapisy Rozporządzenia, aby częściej stosować dane z rynku. Jako powód podaje argument, iż wycena efektywną stopą procentową może nie odzwierciedlić w pełni aktualnej sytuacji finansowej emitenta, a co za tym idzie nie dawać godziwej wyceny. Pytanie w jakim kierunku pójdą planowane zmiany i czy rzeczywiście będą skutkowały wyceną, która weźmie pod uwagę wszystkie czynniki wpływające na wartość dłużnego papieru wartościowego.

Inga Czubaszek

Be New Pro

 

+48 501 685 529

info@benewpro.com

 

Concept Tower

Grzybowska 87

00-844 Warszawa

zapisz się do newslettera

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. POLITYKA PRYWATNOŚCI

Zamknij